Liv
-to już kolejny dzień szkoły,który omijasz.-powiedziała mama. W zasadzie pewnie miała to głęboko w poważaniu. Musiała coś powiedzieć,żeby nie wyjść na matkę,która się nie interesuje swoją córką. Bądźmy szczerzy, ja ją wcale nie obchodzę. Przewróciłam teatralnie oczyma. W sumie to miała racje. Omijam kolejny dzień w szkole, ale jakoś specjalnie mnie tam nie ciągnie. Wolę zostać w domu, posiedzieć sobie na komputerze. Tutaj przynajmniej mam z kim rozmawiać. Tak bardzo się cieszę,że trafiłam na tą stronę. Znalazłam mnóstwo osób,które są takie same jak ja, z takimi samymi problemami. Nie przespałam kolejnej nocy, ponieważ rozmawiałam z moimi internetowymi przyjaciółmi. Szczerze mówiąc jest cudownie. Chociaż robię się coraz bardziej zmęczona,a moje powieki powoli opadają. NIE! Nie możesz spać, oni na ciebie czekają, oni chcą z tobą rozmawiać. Podkuliłam nogę i oparłam na niej głowę. Uśmiechnęłam się sama do siebie widząc, że napisał Nathan. Tak dobrze myślicie, poznałam go tutaj. Nie zmienia to jednak faktu, że jest cudowny. W prawdzie nawet nie wiem jak wygląda, nie rozmawialiśmy jeszcze przez kamerkę. Chłopak napisał mi 'Cześć, jak się czujesz?'. -W porządku- powiedziałam sama do siebie po czym odpisałam mu,to co właśnie wypowiedziałam. Zapytałam jego o to samo. Rozmowa ogólnie wyglądała jak każda. Tylko,że dzisiaj napisał mi, że chciałby porozmawiać przez Skype. Oczywiście zgodziłam się. Byłam bardzo ciekawa tego jak wygląda. Wymieniliśmy sie nazwami i rozpoczęła się nasza konwersacja. Nathan był blondynem. Miał niebieskie oczy, duże niebieskie oczy. Można powiedzieć,że się w nich zakochałam. Były na prawdę ładne. Teraz nadeszła kolej na mnie. Westchnęłam głęboko. -jesteś tego pewny? a jak się wystraszysz? -powiedziałam z nutką rozbawienia w głośnie. Powoli wystawiłam rękę i kliknęłam na przycisk włączania kamerki internetowej. -No.. także to ja. -wzruszyłam ramionami. Nie zauważyłam jakiegoś szczególnego skrzywienia, czy też nie miał odruchów wymiotnych, więc nie jest aż tak źle ze mną. -nie rozumiem,dlaczego sie wstydziłaś? przecież jesteś piękna, wszyscy tutaj jesteśmy piękni.- uśmiechnął się do mnie promiennie. Dowiedziałam się, że blondyn jest na tej stronie od roku i od tego czasu nie wychodził z domu. Podziwiałam go bardzo. Ja bym tak nie potrafiła. Gadaliśmy do późnego wieczoru, potem dołączyło do nas jeszcze parę osób i następna nocka z bańki. Rano zakończyliśmy rozmowę,tylko dlatego aby wspólnie zacząć grać w grę. Tak na prawdę nigdy nie ciągnęło mnie do gier, ale z nimi mogłam robić wszystko. Puszczali cały czas jakieś żarty. Nie pamiętam kiedy tak dobrze sie bawiłam. Około ósmej poszłam na dół zrobić sobie śniadanie. W sumie nie byłam głodna,ale tak dla zasady, aby rodzice się nie rzucali. Od ostatniego czasu praktycznie wcale nie odczuwam głodu,ani zmęczenia. Tak nie chodzę do szkoły. Zwyczajnie ją olewam. Nie mam ochoty użerać się z niewychowaną bandą dzieciaków. Po drodze zerknęłam w lustro. Zdziwiłam sie niemiłosiernie. Jezu, jak ja wyglądam!? Cienie pod oczami bardzo widoczne, cała blada.. Wyglądałam jak wiedźma, a oni i tak cały czas powtarzali, że jestem piękna. Czyż to nie jest cudne? Kocham ich z każdą minutą coraz bardziej. Och, zapomniałabym. Cały czas mówię tylko oni, ale oprócz Nathana nikogo nie przedstawiłam. A więc, ogólnie jest nas piątka. Ja, Nathan, Caroline, James i Mike. Caroline to ciemna blondynka o zielonych oczach. Nosi nieduże okulary. Mały nosek, ogólnie jest bardzo ładna i nie mówię tego tylko dlatego, bo mamy takie motto, czy jak to nazwać,że wszyscy tutaj jesteśmy piękni. Ona na prawdę nadawałaby się na modelkę. James jest brunetem z brązowymi oczami. Nie ma nic w sobie szczególnego. Mike, on zazwyczaj wcale się nie odzywa. Jest skrytym, niebieskookim szatynem. Usiadłam i zaczęłam dalej grać. Teraz każdy dzień wydawał się być taki sam, taka monotonia, ale nie jest nudno. Coraz bardziej podoba mi się takie życie bez wychodzenia z domku.
Właśnie zdałam sobie sprawę z tego,że moi rodzice wyjechali i nie ma ich już kilka dni. Kurcze powinnam zacząć ich słuchać.. -Kochanie, jesteśmy. -usłyszałam delikatny głos mamy z dołu. Czy ja mam jakieś moce? Pomyślałam o nich, a oni tak pyk i sie pojawili. To jest nienormalne. Zaśmiałam sie sama do siebie i zeszłam, aby się z nimi przywitać. Dzisiejszego dnia humor mi o dziwno dopisywał. Podeszłam do mamy i dałam jej buziaka w policzek, tak samo z ojcem. -jak w szkole? -zapytała rodzicielka. Zrobiłam duże oczy siadając przy stole. Odchrząknęłam. -znowu nie byłaś? chcesz zawalić rok? chcesz powtarzać klasę? -teraz zaczęła mówić jaka to jestem zła i niedobra, szczerze to nawet jej nie słuchałam. Nie bardzo mnie to interesowało. Jestem pełnoletnia mamo,halo?! Mogę robić co chcę, tak? Gdy kobieta skończyła swój monolog westchnęłam głęboko. -wiesz co? wy się powinniście sobą zająć! jesteście super małżeństwem, prawda? obydwoje jesteście w stosunku do siebie uczciwi? nie zdradzacie się nawzajem? jesteśmy kochającą się rodziną? Tak? między nami jest wszystko w porządku? gówno! gówno jest w porządku!-zaczęłam krzyczeć , tym samym wstawając z krzesła. -Zdradzacie się nawzajem, dla was liczą się tylko pieniądze, nie wiecie co to miłość! nigdy mnie nie kochaliście,zawsze mięliście mnie głęboko w dupie! myśleliście,że prezenty, zabawki, ciuchy zastąpią mi rodziców? gówno prawda! MAM WAS DOŚĆ, NIENAWIDZĘ WAS! -krzyknęłam tak głośno jak tylko mogłam. Wyrzuciłam z siebie wszystko, wszystko dosłownie wszystko. -a wiecie co jest najlepsze? ucziowie w mojej szkole mówią mi o takich rzeczach. Oni wiedzą więcej o moich rodzicach niż ja sama. Niż ich pierdolona córka! -powiedziałam stojąc na schodach prowadzących do góry. Widać było na ich twarzach zmieszanie, zdenerwowanie. Sama nawet nie wiem co. nawet teraz nie zwrócili uwagi, na przekleństwo wychodzące z moich ust. Nie żałuje niczego co wypowiedziałam, a w prawdzie wykrzyczałam. Na pewno dadzą mi teraz święty spokój. Przelustrowałam ich i poszłam do swojego pokoju trzaskając drzwiami. Zapomniałam całkowicie,że rozmawiałam przez skype z Nathan'em. Tylko z nim gdyż cała reszta grała. -co sie stało? -zapytał. - nic. -burknęłam siadając na swoim łóżku. - przecież mi możesz powiedzieć. wszyscy sobie ufamy. jesteśmy rodziną, nikt tu nikogo nie gorszy, wszyscy się kochają. -uśmiechnęłam sie do niego ciepło. On zawsze potrafił tak dobrać słowa, że się momentalnie uspokajałam. Opowiedziałam mu wszystko. Dziwnie zareagował, chyba nie sądził,że potrafię być taka ostra. Sama w sumie nie spodziewałam sie tego. Zazwyczaj byłam szarą myszką , która nigdy się nie udziela. Praktycznie nawet nie zgłaszałam się podczas lekcji,tak jakby mnie tam nie było.
_________________________________________________________________
Witam was ponownie!
W tym rozdziale, już coś się dzieje,ale nie jest to jakaś super akcja. Na razie powoli wszystko wam przedstawiam. Rozumiem,że możecie się złościć, ale spokojnie to dopiero pierwszy rozdział :D Zdaję sobie sprawę,że jest krótki i nie wiem dlaczego jestem z niego cholernie nie zadowolona. No,ale miejmy nadzieję,że z każdym następnym będzie tylko lepiej.
Kolejna sprawa jest taka, że chciałabym bardzo podziękować @swaghalo (ask) za zrobienie szablonu! Jula jest na prawdę cudowny! <3
Misie komentujcie, dodawajcie się do zakładki 'informowani' i do następnego!! :)))
CZYTASZ=KOMENTUJESZ
5 KOMENTARZY=KOLEJNY ROZDZIAŁ
Jestem ciekawa co będzie dalej :D Kiedy pojawi się Justin itd.. am złe przeczucia do Nathana - nie wiem dlaczego XD Najbardziej nie mogę się doczekać scen +18 .*.*
OdpowiedzUsuńBOŻE TY ZAWSZE, ZAWSZE Z TYM XDD ZBOCZENIEC JEDEN! Hhuhuh rozmyślenia,nic nie powiem;p Justin będzie za niedługo.
UsuńNagłówek piękny, pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńRozumiem,że tylko to ci się podoba? ;c XD
Usuńszkoda ze jeszcze nie ma Justina :( nzpanzjzjs ale rodzial cudowny. Wgl strasznie podoba mi sie pomysl. Pozdrawiam i do nn <3
OdpowiedzUsuńDziękuje :')
Usuńmam do cb mala prosbe,moglabys wylaczyc to cale sprawdzanie czy nie jest sie robote,spisywanie kodu z obrazka(haha nie wiem jak to sie nazywa tak ogolem)? Wygodniej i sprawniej pisze sie komentarze.
OdpowiedzUsuńRozdzial jest cuuuudowny,kocham fabule.
Kocham ♥ ♥ ♥
Bardzo mi przykro,ale to nie ode mnie zależy.. Dziękuje :')
UsuńŚwietne <3
OdpowiedzUsuńZgadzam sie z osobą powyżej :-) polać jej !!
OdpowiedzUsuńKiedy Justin ?!
OdpowiedzUsuńAleż spokojnie! Pojawi się za niedługo:)
UsuńFajny nagłówek :-)
OdpowiedzUsuńSuuuper rozdział :) a tak wgl to widzę, że twitterowa reklama przynosi zamierzony skutek jak na razie bo masz tu coraz więcej osób :) gratulacje hehe będzie jeeeszcze więcej jak będzie kilka rozdziałów więcej xD wiem sama po sobie, że jak jest mało rozdziałów, to przeważnie nawet nie biorę się za czytanie... chyba że spodoba mi się prolog, ale to i tak szybko przestaję czytać jak rozdziały są rzadko dodawane :/
OdpowiedzUsuńHAHA, no daje daje:D Rozdziały przeważnie będą dodawane w czwartki i niedzielę :)
Usuńwiem wiem ze to poczatek i ze najpierw trzeba zapoznac sie z historia itd. Ale chce Justina znapwksnznaiwi hahahah boze przepraszam. Rozdzial jest cudowny,koch kocham kocham cie skarbie xx
OdpowiedzUsuńMilego Wieczoru oraz do nn :)))
Jejku dziękuje :') Mogę zdradzić,ze w następnym już będzie!:)
UsuńŚwietny rozdział xx @justinmyhero03
OdpowiedzUsuń